Forum Tykocin 1425
Forum miasta Tykocin
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Kartki z dziejów tykocińskich cmentarzy
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Tykocin 1425 Strona Główna -> Historia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ekjl




Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 12:02, 08 Lis 2007    Temat postu:

Pani Ewo! Jest Pani skarbnicą wiedzy o Tykocinie, o jego historii, tej dalekiej i tej najbliższej. Wspaniale, że dzieli się Pani tą wiedza z czytelnikami tego forum. Dziękuję za to serdecznie. Wszystkie Pani teksty zapisuję w specjalnie założonym folderze „O Tykocinie”. Jeśli Pani pozwoli to kiedyś poproszę o odpowiedzi na pytania związane z historią Tykocina, na które nie znajduję wyjaśnienia. Jeszcz raz bardzo dziękuję i proszę o jeszcze. Eugeniusz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AWAR




Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Czw 20:13, 08 Lis 2007    Temat postu:

Bardzo dziękuję Panu Eugeniuszowi za życzliwe zaintersowanie moimi tekstami. Proszę z nich korzystać. Mam teraz wi.ęcej czasu do pisania i stopniowo będę zamieszczała różne informacje z historii Tykocina. Godna uwagi jest wzmianka o sprzedaży kościółka w Sokołach i organisty rodem z TYkocina. Postaram się więcej o nim czegoś dowiedzieć. Pozdrawiam serdecznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AWAR




Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Nie 21:35, 25 Lis 2007    Temat postu:

c.d. o cmentarzu parafialnym w Tykocinie


W tym też czasie(czyli po 1717 r.) zdarzały się pochówki wewnątrz kościoła. Nie wiadomo jednak w którym miejscu. Jeżeli ten nowy drewniany kościół zbudowano na starych piwnicach kościoła spalonego, możemy domniemywać, że grzebano w nich zmarłych tykocinian. W księdze jednak nie ma o tym jeszcze mowy. Nie można wykluczyć, że pochówki urządzano bezpośrednio pod posadzką kościoła. Na początku 1718 r. dnia 3 stycznia pochowano w kościele dwoje dzieci z Tykocina. Jedno z nich było dzieckiem Józefa Bystrowskiego, drugie jakiegoś Pawła, którego nazwisko niestety wygryzły z księgi mole lub myszy. Pod koniec stycznia pochowano w kościele jeszcze dwoje dzieci tykocińskich mieszczan,: Piotra Sienkiewicza – 24 stycznia, i Cepkowej dnia następnego. Następne pochówki w kościele odnotowano dopiero w ostatnim kwartale tego roku. Dnia 28 października pochowano w kościele dziecko szlachcica Gusłowskiego. W ciągu trzech lat od 1720 do końca 1722 r. pochowano w kościele 12 osób. Zaszczytu tego dostąpili zarówno szlachta jak i mieszczanie. Byli to jednak ludzie pochodzący z rodzin mających jakąś szanowaną pozycję w środowisku Dnia 18 lipca 1720 r. zmarła w wieku 26 lat Marianna Motylewska, żona Andrzeja Motylewskiego. Jej teść Marcin Matylewski w 1701 r. mieszkał przy ulicy Choroskiej (dzisiejszej 11 Listopada). Był właścicielem dwóch posesji po obu stronach ulicy, łącznie o powierzchni trzech placów budowlanych. A także placu i domu oraz półtora placu przy ulicy Kobylińskiej. Jako gospodarz miał 2 półwłóczki pola i 2 woły. Należał do elity miejskiej. W latach 1711 – 1717 zasiadał w urzędzie miasta jako gmiński czyli reprezentant interesów mieszczan. Marianna została pochowana w kościele.
Od końca 1721 r. zaznacza się w księdze dokładniej miejsce pochówku na cmentarzu: z prawej i lewej strony kościoła oraz od wschodu.
Z kwietnia 1723 r. pochodzą informacje o chowaniu zmarłych przed wejściem głównym do kościoła czyli przed podwojami (po łacinie ante valvas). Dnia 2 kwietnia tego został pochowany przed podwojami kościoła parafialnego cnotliwy starzec Stanisław Klepacki, pensjonariusz szpitala dla ubogich czyli przytułku. Dożył on sędziwego, jak na owe czasy, wieku 80 lat. Musiał cieszyć się szacunkiem w społeczeństwie Tykocina i całej parafii, ponieważ informacja o jego śmierci wpisana została do księgi pięknym kaligraficznym pismem, dużymi literami i z użyciem zwrotów, świadczących o znaczącej pozycji społecznej zmarłego.
Dzień 25 sierpnia 1721 przeszedł do historii parafii tykocińskiej jako dzień śmierci proboszcza księdza Wojciecha Łapińskiego, budowniczego tego drewnianego kościoła. Ksiądz został pochowany w swoim kościele. Jego następca ksiądz Antoni Porębny kontynuował prace budowlane i remontowe kościoła i cmentarza. Jemu to przypadło w udziale uczestniczenie w dziele budowy nowego wspaniałej murowanej świątyni, istniejącej w Tykocinie do dziś.
Cdn.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosa




Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Wto 22:13, 27 Lis 2007    Temat postu:

AWAR napisał:
c.d. o cmentarzu parafialnym w Tykocinie


... którego nazwisko niestety wygryzły z księgi mole lub myszy.
Cdn.

... te atawizmy powielają współczesne wirusy komputerowe Smile

Swego czasu ( nie pamiętam dokładnej daty ), gdy proboszczował nam ks. kan. Witold Nagórski, posadzka w kościele parafialnym została gruntownie wyremontowana. Ostrożnie zdemonowano płyty i poddano je oszlifowaniu. Pod spodem ukazała się warstwa ziemi w której były widoczne kawałki czerwonej cegłyi małe bryłki wapna. Dało się też zauważyć fragmenty kości. Dowód " naoczny ", że kościół wzniesiono na terenie cmentarza.

Pani Ewo, kolejny ąrcyciekawy tekst. Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AWAR




Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Wto 23:33, 27 Lis 2007    Temat postu:

Droga Roso, dziękuję za komentarz i cenne spostrzeżenie. Rzeczywiście, w czasie remontu posadzki kościoła pokazały się ludzkie kości. Jednak nie należy ich łączyć z faktem, że kościoł ten posadowino na cmentarzu. Ten nowy kościoł Branicki zbudował "na placach miejskich", gdzie nie było cmentarza. Kości pod posadzką to szczątki osób, które chowano w nowym kościele w latach 40-tych i 50-tych XVIII w. Taki był to zwyczaj. O tym i kto tam jest pochowany napiszę w dalszych odcinkach. Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosa




Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Śro 21:29, 28 Lis 2007    Temat postu:

Pani Ewo proszę mi wybaczyć. Z właściwą dla wszystkich laików nonszalancją wyciągnęłam pochopne wnioski. Dobrze, że pani tu jest i na bieżąco prostuje kręte ścieżki myślowe. Smile

Kodek napisz coś więcej o tych podziemiach. Ja słyszałam tylko o krypcie pod główną nawą. Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AWAR




Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Nie 15:27, 26 Paź 2008    Temat postu:

Powracamy do historii tykocińskich cmentarzy. Zbliża się czas zaduszkowy, który skłania przecież do takich refleksji i odwiedzania miejsc wiecznego spoczynku. W ubiegłym roku (patrz wyżej) zakończyłam pisanie historii cmentarza przykościelnego w Tykocinie (tego przy starym jeszcze kościele, a więc na dzisiejszej ulicy Poświętnej), na dacie śmierci i pogrzebu księdza proboszcza Łapińskiego, budowniczego drewnianego kościoła.Oto dalszy ciąg:
Nowy proboszcz ksiądz kanonik Antoni Porembny rozpoczął swoje długoletnie pasterzowanie w tykocińskiej parafii od prac remontowo budowlanych przy kościele i na przykościelnym cmentarzu. Przed końcem 1722 r. ustawił na cmentarzu murowany krzyż, przy którym dnia 28 stycznia 1723 r. pochowano mieszkańca wsi Łopuchowo Łukasza Wiligaha. Jednocześnie zaczęto budowę murowanych podziemi (katakumb) pod drewnianym kościołem. Nie wykluczone, że ksiądz proboszcz tylko remontował stare podziemia, pozostałe po poprzednich zniszczonych kościołach. Murowane podziemia pod kościołem były bardzo potrzebne, jako miejsce składania ciał zmarłych ludzi szczególnie zasłużonych lub pochodzących z wyższych warstw społecznych. Już 27 lutego 1728 r. pochowano w piwnicy parafialnego kościoła Władysława Gordyńskiego dowódcę wojsk i marszałka konfederacji wojskowej z Ziemi Wschowskiej. Jednocześnie w latach 20-tych XVIII w. chowano zmarłych wewnątrz kościoła parafialnego. I tak dnia 8 marca 1725 r. pochowano obywatela Tykocina Marcina Miastkowskiego w kościele przed ołtarzem Chrystusa Pana przywiązanego do słupa. Miastkowski był właścicielem domu z placem przy Rynku Nowego Miasta (dzisiaj w tym miejscu jest ulica Ogrodowa i Zacerkiewna oraz budynek Poczty przy ul. 11 Listopada). Dom Marcina Miastkowskiego stał przy dzisiejszej ulicy Ogrodowej, gdzieś niedaleko skrzyżowania z 11 Listopada. Trzy lata później, 29 czerwca 1728 r. także przed tym ołtarzem w kościele spoczęły zwłoki włościanina Wojciecha Polaka ze Złotorii. Natomiast przed ołtarzem Matki Bożej, po przeciwnej stronie, między ławkami dnia 27 stycznia 1727 r. został pochowany szlachetny Kazimierz Bielecki pensjonariusz szpitala żołnierskiego (alumnatu). cdn.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marcin Kwiatkowski




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 7:33, 01 Lis 2008    Temat postu:

Ciekawe, dobra robota.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AWAR




Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Sob 22:41, 01 Lis 2008    Temat postu:

Dziękuję za słowa uznania. Ciąg dalszy w poniedziałek 3 listopada. Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AWAR




Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Pią 23:17, 30 Paź 2009    Temat postu:

W październiku 1730 r. cmentarz parafialny wzbogacił się o jeszcze jedną budowlę. Było to ossarium czyli kostnica, niewielki zapewne domek służący do składania ekshumowanych kości. Musimy bowiem pamiętać ( a była już o tym mowa w poprzednich odcinkach), że nasz parafialny cmentarz usytuowany w środku miasta przy kościele, zajmował bardzo niewielki, ograniczony obszar. Zmarli po prostu nie mieścili się. Przez całe wielki składano w ziemi pokolenia naszych pradziadków z miasta Tykocina i okolicznych wiosek. Niestety, stare kości musiały z czasem „zrobić miejsce” nowym pochówkom. Zatem, aby nie poniewierały się po cmentarzu, składano je w zbudowanej specjalnie kostnicy. Nota bene, na cmentarzach żydowskich radzono sobie w ten sposób, że usypywano na starych grobach warstwę ziemi, podnoszono stare macewy i chowano zmarłych „piętrowo”. I tak przy naszym ossarium czyli kostnicy po stronie lewej w 1730 r. pochowano Dorotę Dybkową z Poświątnego w Tykocinie zmarłą 27 października w wieku 70 lat. Kilka dni później 5 listopada także przed kostnicą po lewej stronie w dużym grobie (tak wtedy chowano) pogrzebano razem 3 osoby: z Tykocina: Jadwigę Kutyłowszczankę lat 60 i dwoje dzieci: Jakuba piętnastotygodniowego synka Katarzyny Januszkiewiczowej oraz dwuletniego Stanisława syna Mikołaja Winnickiego. Prawdopodobnie Katarzyna Januszkiewiczowa była synową Jakubowej Januszkiewiczowej, która w 1701 r. miała dom przy ulicy Kaczorowskiej. Natomiast dnia 24 lipca 1734 r. pochowano pod kostnicą Mateusza Chmielewskiego, ubogiego z Tykocina, który utonął w Narwi.
Po 1735 r. pojawia się cmentarzu nowy akcent widokowy w postaci kolumny z figurą Pana Jezusa. Cdn.


Ostatnio zmieniony przez AWAR dnia Sob 22:56, 31 Paź 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AWAR




Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: okolice Tykocina

PostWysłany: Sob 22:56, 31 Paź 2009    Temat postu:

Wystawienie kolumny z figurą Pana Jezusa dokonało się zapewne z inicjatywy samego Jana Klemensa Branickiego, który po wielu utrapieniach związanych z politycznymi zawirowaniami w Rzeczypospolitej jakie miały miejsce po śmierci króla Augusta II Mocnego (1 II 1733 r.), powrócił do swoich dóbr i nawet 9. XI. 1935 r. otrzymał stanowisko hetmana polnego koronnego. Przedtem bowiem więzili go w Jarosławiu i Kamieńcu stronnicy króla Stanisława Leszczyńskiego. Pod nieobecność dziedzica w lipcu 1734 r. tzw. kupy swawolne szlachty z województwa płockiego dwukrotnie najechały dobra Branickiego w Tykocinie i Białymstoku. Ucierpiała wtedy znaczna część Tykocina z synagogą, żydowskimi kramami i domami, alumnatem i zamkiem oraz zagrodami chrześcijańskich mieszczan i okolicznymi folwarkami. Po tym fakcie Jan Klemens Branicki przystąpił do przebudowy miasta. Na samym początku uporządkował przykościelny plac i ozdobił go murowaną kolumną z figurą Chrystusa, ustawioną zapewne frontem do kościoła. Nie wiemy jak wyglądała figura. Mogła to być polichromowana rzeźba drewniana, nie wykluczone też, że była wykonana z kamienia. W tym czasie w Polsce ustawiano często kolumny na których umieszczano figury Pana Jezusa lub Najświętszej Maryi Panny. Spotyka się także figury Pana Jezusa przykutego do słupa (jak na obrazie w tykocińskim kościele). Z opisów w Księdze Zmarłych dowiadujemy się tylko, że kolumna zbudowana była z surowej nie otynkowanej cegły. Przy kolumnie zaczęto chować zmarłych od czerwca 1736 r. Jako pierwsza spoczęła tam Zofi Malinowska ze wsi Szafranki, która zmarła 5 czerwca w wieku 22 lat. 19 listopada tego roku pochowano przy kolumnie tykocińskiego mieszczanina, ojca rodziny Pawła Krymskiego, zmarłego w wieku 54 lat.

Ostatnio zmieniony przez AWAR dnia Sob 22:57, 31 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Tykocin 1425 Strona Główna -> Historia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin